Mistrz świata traci pas, Polak idzie po nokaut. Trzęsienie ziemi za ringiem
Federacja IBF w tej sprawie pokazała, że ma zasady i nie ma zamiaru naciągać przepisów, byle tylko nie doszło do rozstaju jej dróg z urzędującym mistrzem świata. Prawdopodobnie sam Jai Opetaia nie był solą w oku, ale politycznie i wizerunkowo szefowi...