Skandal w grójeckiej policji. Naczelnik miał pisać do podwładnej, że "łodyga mu dyga"
Poniżanie, wyzywanie, nocne telefony z niemoralnymi propozycjami i nakaz pilnowania budowy prywatnego domu szefa — to codzienność, o której w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" opowiadają policjanci z Grójca. Jednej z policjantek naczelnik miał napisać, że...