Interpelacja posła Giertycha, czyli Budapeszt w Warszawie
Roman Giertych zamiast odpowiadać na pytania dziennikarzy sięga po metody rodem z orbanowskich Węgier: polityczny knebel i groźby. To tylko wzmacnia przekonanie, że pytania redakcji WP i money.pl trafiły w sedno. Nie pozwolimy się zastraszyć.