Tego chcieliście? Taka Polska wam się marzyła?
Psychologicznie dobrze rozumiem zwolenników "Polski uśmiechniętej". Potrafię sobie też wyobrazić wiele uzasadnień oraz racjonalizacji, które stosują. Ale warto w takich momentach zadawać sobie pytanie: "czy to jest normalne"?