Bałwochwalczy kult wojny, czyli putinowskie opium dla ludu. Na szczęście coraz mniej Rosjan wierzy w te brednie [OPINIA]
Wojenna religia z Kremla nie obiecuje zbawienia, lecz mówi wprost młodym wyznawcom idącym na front: waszych imion nikt nie zapamięta. Amen.