Pamięciownik w Garbowie. „Nie wiedziałam, że to może być dla kogoś ciekawe”
Na ścianach przybywało zdjęć, a wraz z nimi kolejnych historii. Ktoś rozpoznawał szkolnego kolegę sprzed sześćdziesięciu lat, ktoś inny odnajdywał na fotografii rodziców albo sąsiadów. W ciągu pięciu dni "Pamięciownik" odwiedziło kilkaset osób. Aż os...